Przejdź do treści

Bon podarunkowy dla kogoś z Zaandamu

Interaktywny park gier · Beverwijk

Nie dawaj rzeczy.
Daj popołudnie
które spędzicie razem

Bon do parku gier pod dachem przy Handelskade w Beverwijk. Z Zaandamu jakieś 25 minut samochodem. 9 pokoi gier, w których biegasz, przepychasz się i naradzasz, a osoba, która dała bon, po prostu gra razem.

  • 25 min jazdy z Zaandamu
  • 9 pokoi gier, wszystkie pod dachem
  • śr–niedz. otwarte; w poniedziałki i wtorki zamknięte
Przejdź do bonów podarunkowych Zobacz, co się tam robi

Urodziny, na które nikt już nie ma pomysłu

W pewnym momencie pomysły się kończą. Lista życzeń ma trzy pozycje i w zeszłym roku wyglądała tak samo. Cokolwiek przyniesiesz, w marcu wyląduje na dnie szafy.

Bon podarunkowy PlayKinetix nie jest przedmiotem, dla którego trzeba znaleźć miejsce. To umówienie się na później: popołudnie w parku gier pod dachem w Beverwijk, na które po prostu jedziesz razem. Nie dajesz prezentu, dajesz wspólne popołudnie.

Czym właściwie wypełnia się to popołudnie

PlayKinetix to nie kryty plac zabaw ani hala pełna automatów z joystickiem. Podłoga wie, gdzie stoisz. W jednym pokoju trafiasz w pola, które się zapalają, zanim zgasną; w innym we czwórkę utrzymujecie w ruchu coś, co przyspiesza z każdą chwilą.

Każdy dostaje opaskę na rękę zliczającą punkty, więc na koniec jest klasyfikacja. W samochodzie w drodze powrotnej do Zaandamu rozmawia się o niej jeszcze długo.

Nic nie trzymasz w rękach i na niczym nie siedzisz. Przy każdym pokoju opisaliśmy, co się w nim robi.

Bon, którego nie zepsuje pogoda

Kto ma urodziny w lipcu, ma łatwo. Bon na coś na dworze inaczej leży w szufladzie do maja, czekając na suchą sobotę.

Tutaj to nie gra roli. Wszystko jest w środku, pod jednym dachem. Jeśli w dniu waszej wizyty pada, zauważycie to na parkingu i potem już nie. Parking jest bezpłatny, przed wejściem.

Dzięki temu listopad i luty nagle stają się zupełnie dobrymi miesiącami na urodziny.

Z Zaandamu nie ma autostrady, ale jedzie się prosto

Uczciwie o odległości, bo to główne zastrzeżenie. Autostrada tu nie prowadzi: A8 kończy się przy Westzaan, a łącznik do A9 nigdy nie powstał. Jedziesz drogą wojewódzką.

W praktyce nie jest źle. Przez Nauernaseweg wjeżdżasz na N246, która jednym ciągiem prowadzi obok Assendelft do Beverwijk. Ponad szesnaście kilometrów, około 25 minut.

Pociągiem trzeba nadrabiać drogi: Zaandam leży na linii Zaanlijn, Beverwijk na Kennemerlijn. Spotykają się w Uitgeest, więc tam się przesiadasz. Licz na pół godziny do czterdziestu minut plus 8 minut pieszo ze stacji.

Co konkretnie znaczy tu „razem”

Osoba dająca bon jedzie z wami

Dziadek, który zapowiada, że zostanie z boku, po dziesięciu minutach stoi w samym środku.

Na koniec jest wynik

Opaska liczy wszystko. Daje to temat do rozmowy po wszystkim, a zwykle też powód, żeby przyjechać znowu.

Termin nie musi być jeszcze pewny

Termin można najpierw zablokować niezobowiązująco, a zarezerwować na dobre dopiero później.

O co zwykle jeszcze pytają ludzie z Zaandamu

Czy możemy przyjść w poniedziałek albo wtorek?

Nie, wtedy park jest zamknięty. W środy i czwartki otwarte od 12:00, ostatni bilet o 18:00. W piątki od 12:00 do 22:00, w soboty od 10:30 do 22:00, w niedziele od 10:30 do 18:00.

Czy to nie po prostu granie, tylko drożej?

Słowo „granie” prowadzi na manowce. Nie ma tu ekranu ani niczego do trzymania w rękach. Stoisz, biegasz i wygrywasz tylko dzięki dogadaniu się. Bliżej temu do zbijaka niż do konsoli.

Czy mogę tym opłacić przyjęcie urodzinowe?

Można. Urodziny dla dzieci kosztują €24,50 za dziecko, trwają dwie godziny i organizuje się je od pięciorga dzieci, z lemoniadą, własnym stołem i lodami na koniec. Zobacz, co wchodzi w skład, zanim wybierzesz kwotę.

Czy obdarowany sam ustala, kiedy przyjdzie?

Tak, i zwykle jest to wygodne. Wybiera wtedy moment, który mu pasuje, zamiast być związanym terminem, który ty wymyśliłeś.

Inne miejscowości w okolicy

Wasza grupa przyjeżdża skądinąd? Trasę i czas dojazdu opisaliśmy tam osobno.

Podaruj popołudnie zamiast rzeczy

Niecałe pół godziny jazdy, a potem popołudnie, w czasie którego nikt nie zagląda do telefonu. Bon teraz, termin później.